środa, 13 lipca 2016

O mnie


Kim jestem? Co tu robię? Jak znalazłam się właśnie w tym miejscu w życiu?


Patrzę na zegarek co chwilę. Nie mogę skupić się na pracy. Nie mogę się już doczekać. Dziś wraca. Tak się za nim stęskniłam. Nie było go cały miesiąc w domu. Pracował w Niemczech. Minuty ciągną się w nieskończoność. Obsługuję klientkę, podnoszę wzrok a nogi mi się uginają. Ręce mi się trzęsą, ledwo udaje mi się wydać paragon i resztę. Rzucam mu się na szyję. Mam łzy w oczach. Tak cholernie za nim tęskniłam. Jestem zaskoczona. Miał być dopiero na wieczór a tu taka niespodzianka. Jest dopiero 18. Daje mu kluczyki od auta i jedzie do naszego mieszkania. Do 21 jeszcze tak daleko, przecież nie wysiedzę tutaj! Teraz czas ciągnie się 4 razy dłużej niż wcześniej. Dobrze, że jest spory ruch. Nim się oglądam, zamykam roletę i wręcz biegnę do wyjścia. Jest jeszcze jasno. Uwielbiam lato. Czeka już na mnie. Czeka nas też rozmowa. Rozmowa o przyszłości. Stoimy na balkonie i palimy papierosa. Widzę, że nie wie jak mi to powiedzieć. Planowaliśmy wyjazd za granicę, dziś miało się okazać co i jak. On już wiedział. „Nie spodoba Ci się to.” – zaczął. Sprawa wygląda tak, że dostałem zajebistą szansę. Szkołę języka i pracę na pół etatu. Od września zaczynam ale..  (Tak właśnie to ale pokrzyżowało nam co nieco plany.) tylko Ja. Musimy się przemęczyć przez okres szkoły. Nie będę w stanie utrzymać nas obu. Nie mamy mieszkania. To zajebista szansa. To tylko 9 miesięcy. Usiadłam. 2 raz w ciągu tego dnia miałam łzy w oczach. Nigdy nie wyobrażałam sobie związku na odległość. Takim sposobem wyprowadziłam się z Wrocławia. Wróciłam do rodzinnego miasteczka. On wyjechał. Nie mogłam znaleźć pracy. Otworzyłyśmy z mamą butik. Butik funkcjonuje do dziś. Czuwa nad nim moja mama. No i oczywiście ja zdalnie stąd. Strona na Facebooku pozostaje pod moimi rządami. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do zajrzenia: Danielle Butique. Nasz związek na odległość układał się bardzo dobrze. Jak przyjeżdżał, to zawsze z kwiatami. Nasz związek nieco się odświeżył. Zleciały już te ciężkie i samotne miesiące i obecnie mieszkamy już razem w Niemczech. Teraz to ja od września zaczynam szkołę języka.

Odpowiedziałam w zasadzie tylko na ostatnie pytanie. Idąc tym tropem od tyłu.. Postanowiłam założyć bloga. Zabierałam się do tego stosunkowo długo. Myślałam o tym na poważnie już od około roku. Brakowało mi odwagi, naprawdę. Nie należę do odważnych. Kiedy już zdecydowałam się na założenie nasuwały się pytania: co ja będę tam pisać? O czym ten blog? Ktoś to będzie czytał? Czy ja znajdę na to czas?  Otóż wyrzuciłam wszystkie te pytania do kosza i jestem.

Jestem miłośniczką dobrego stylu. Nie lubię ślepo podążać za modą. Niektóre trendy po prostu nie są dla mnie. Od Technikum, czyli już jakieś 6 lat interesuje się fotografią. Kiedyś jakoś bardziej to pielęgnowałam. Jak zaczęłam pracować nie miałam czasu, teraz nie mam kogo fotografować i to tak się kręci. Uwielbiam słodkości. Poczęstujcie mnie kinderkiem a zabiorę Wam całą paczkę – serio. Jestem zakochana po uszy w.. kawie. Latte, biała, czekoladowa to moje bóstwa. Lubię również przenieść się w totalnie inny świat przy książce. Romanse i erotyka. W wolnym czasie.. w zasadzie to jestem leniem i siedzę przed: laptopem, smart fonem lub telewizorem. Ale jestem na etapie mobilizacji! Moimi ulubionymi kolorami są: biały, szary, niebieski oraz mięta. Kocham się w białych dodatkach do domu, wiklinie, wiklinowych koszyczkach, fotelach i serduszkach.

Mój blog będzie o wszystkim co lubię, może będzie tu trochę pamiętnika, przemyśleń, może pojawią się jakieś stylizacje, coś o paznokciach, o książkach, jedzeniu, kosmetykach. Konkretnie Wam nie powiem ale.. znajdziecie tu wszystko z całą pewnością.

Witam w moich skromnych progach J


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.