czwartek, 22 września 2016

Tonik przeciw wypryskom z kwasem salicylowym - clearskin

Hej Miśki! W końcu odzyskałam trochę energii i chęci życia. Szczerze powiedziawszy siedząc w domu można się nieźle dobić. Ale wczoraj spotkałam się z dziewczyną, która również mieszka w moim miasteczku (spiknęłyśmy się na grupie na Facebooku). Dla tych co nie widzą jeszcze, lub są tu pierwszy raz - mieszkam w Niemczech :) Wypiłyśmy razem kawę i przegadałyśmy chyba z 4 godziny! Kurczę, nawet nie wiecie jak mi tego brakowało. Facebook czy Skype to nie to samo co realna rozmowa. Tak się cieszę, że w końcu tu kogoś poznałam i mam się do kogo odezwać! Wróciły mi chęci do życia i w ogóle taka pełna  pozytywnej energii jestem! Chcę mi się, dziś od rana aktywnie od razu. Ileż radości daje kontakt z drugim człowiekiem! :) Okej, wróćmy do dzisiejszego tematu posta, którym jest Tonik przeciw wypryskom z kwasem salicylowym. Zainteresowanych zapraszam dalej :)


Na początek kilka słów o samym kwasie salicylowym.

Kwas ten w preparatach kosmetycznych, występuje w stężeniu od 1% do 2%. W takich proporcjach bezpieczny jest do użytku domowego. Stosować go można na skórę całego ciała.

Właściwości kwasu:

  • przeciwzaskórnikowe,
  • bakteriobójcze,
  • antyseptyczne, 
  • przeciwzapalne, 
  • przeciwgrzybiczne, 
  • keratolityczne, które pomagają w walce z zaskórnikami,  powierzchniowymi przebarwieniami oraz zmniejszają łojotok.

Ma on bowiem delikatniejsze działanie niż kwasy alfa- -hydroksykwasy ( łagodniej złuszcza naskórek ). Podczas jego stosowania o wiele rzadziej pojawiają się efekty uboczne w postaci pieczenia, szczypania oraz nadmiernego złuszczania się skóry. Dzięki temu, iż wykazuje zdolności bakteriostatyczne, przenikające przez warstwę sebum oraz wnikające w głąb mieszków włosowo - łojowych, jest w szczególności polecany osobom z trądzikiem (w formie zapalnej oraz niezapalnej), nadmiernym wydzielaniem się sebum oraz przy zapaleniu mieszków włosowych. Polecany jest także dla osób z suchą skórą. 
Kwas salicylowy złuszcza martwe komórki z powierzchni naskórka, posiada zdolność przenikania przez warstwę łojową, wnikania w głąb i oczyszczania porów skóry, oraz wnikania w głąb mieszków włosowych. Zjawisko to przyczynia się do odblokowania porów oraz zapobiega tworzeniu wszelkich wyprysków, pomaga oczyszczać zaskórniki. 

To tak naprawdę w skrócie, więcej informacji możecie sobie oczywiście wyguglować :)


Opis producenta jest dosyć skąpy:

Walka z trądzikiem i wypryskami bez wysuszania skóry! Tonik przeciw wypryskom z kwasem salicylowym, który: tonizuje skórę, pozostawia ją czystą i świeżą; redukuje nadmierną produkcję sebum; nie wysusza skóry.


Moja opinia. 

Standardowo zacznę od opakowania. Buteleczka zawiera 100ml toniku. Wykonana jest z grubego plastiku, ciężko ją zgnieść. Przeżroczysta, dzięki czemu widać ile produktu jeszcze mamy. Otwieranie na klik (patrz zdjęcie). Dozuje odpowiednią ilość płynu, nie zacina się, łatwo je otworzyć. Cena produktu to granica max 10zł. Tonik zamówić można u konsultantki Avon lub gdzieś w Internetach. Kolor płynu jak widzicie na zdjęciach to fiolet. Pachnie alkoholem.


Jeśli chodzi o stosowanie, nie używałam go codziennie. Średnio 2-3 razy w tygodniu. Wychodziły mi różne takie syfki, kij wie co także postanowiłam wypróbować tego oto agenta. Jak sobie poradził? Po nałożeniu go na twarz, bardzo wyraźnie czuć alkohol i szczypie w oczy, nawet jeśli przemywałam tylko ich okolice. Musiałam wachlować sobie ręką aby jakoś przeżyć te aplikację. Jak przemyłam już całą twarz, lekko szczypie i robi się bardzo delikatnie czerwona ale to dosłownie na kilka sekund. Za chwil parę wszystko wraca do normy. Tonik naprawdę świetnie oczyszcza, zazwyczaj ściągą mi z twarzy jeszcze resztki podkładu, którego micel nie domył. Daje uczucie czystości i świeżości - tak jak pisze producent. Jeśli chodzi o syfki, w większym stopniu znikły i na razie nic nie wychodzi.


Mimo zapachu i lekko piekącej twarzy, co oczywiście da się przeżyć, produkt spisał się u mnie dobrze. Mam jeszcze połowę buteleczki i z chęcią będę ją użytkowała. Moja skóra nie wysuszyła się po stosowaniu toniku. Używam dużo kremów na noc i na dzień.


Miałyście kiedyś produkty z tej serii? Lubicie Avon? Miałyście ten produkt? Jak radzicie sobie z wypryskami? :) Piszcie w komentarzach Kochane :)

50 komentarzy:

  1. Ja zdecydowanie wolę łagodniejsze i naturalne toniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wybieram raczej łagodne toniki, ostatnio używam dwóch mgiełek z Evree naprzemiennie. Z AVON'u bardzo dawno nic nie zamawiałam, poza zapachami :)
      A co do samotności na obczyźnie to doskonale Cię rozumiem, jak byłam w Anglii to przez długi czas czułam się tak samo. Na pewno z czasem poznasz jakieś fajne osóbki :)

      Usuń
    2. Czytałam już nie raz o tych mgiełkach i mnie ciekawią :) Zapachy z Avonu również bardzo lubię :)
      Mam nadzieję, że poznam jeszcze kogoś ale jedna osoba dla mnie na razie to i tak sukces, jestem tu 4 miesiąc i nie pracuje także ciężko o jakąś znajomość :(

      Usuń
  2. Nie miałam go, ale z ciekawości bym wypróbowała, choć nie mam większych problemów z wypryskami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz problemów to nie ma takiej potrzeby :)

      Usuń
  3. z Avon na wypryski mam taki punktowy żel właśnie z kwasem salicylowym. Moja siostra używa tego toniku i też mówiła, że lekko szczypie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten punktowy żel również posiadam i naprawdę u mnie działa cuda :) żel także delikatnie szczypie :) kwas :)

      Usuń
  4. Też wole łagodniejsze toniki, ale z tej serii mam maskę czarną i jestem bardzo zadowolona, także polecam Ci ją serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a maski czarnej to nie miałam i nie rzuciła mi się nigdy w oko :D dzięki! :D

      Usuń
  5. Nie wiem czy przebolałabym te pieczenie i wachlowanie ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam, ale jakoś mnie nie zachwycił, wolę wersję zieloną i niebieską tych toników z Avona. Avon lubię, jestem od wielu lat konsultantką :) Choć wydaje mi się, że coraz to gorzej wypadają ich produkty :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersji zielonej ani niebieskiej nie miałam, może w przyszłości któryś z nich jeszcze wypróbuję :) u mnie współpraca z nimi to około 3-4 lata więc nie dużo więc nie mam porównania jak było kiedyś tam :) Kosmetyki które mam w większości są w porządku, niektóre ekstra no i wiadomo że są i buble :)

      Usuń
  7. Chyba jest dosyć ostry w działaniu... zdecydowanie wolę te łagodniejsze środki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi coś faktycznie pomaga lubię się przemęczyć te kilka sekundek :)

      Usuń
  8. Nie znam go ale zaciekawił mnie, przemywałabym tylko strefę T :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam dość wrażliwe oczy nie wiem czy bym dała radę znieść to uczucie pieczenia :) ja tak średnio lubię toniki wiem że są ważne w pielęgnacji :)ale staram sie raczej wybierać te delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam wrażliwe oczy, byle co i już mi łzawią :) jednak staram się omijać je szerokim łukiem przy aplikacji tego toniku i daje radę :)

      Usuń
  10. hymm ciekawi mnnie bardzo ten produkt i chyba za nie dlugo po niego siegne bo mój różany z evree jest już ku końcowi :D

    http://allegiant997.blogspot.com/2016/09/narzutka-czerwonoczarna-krata-ciepo-w.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz problemy z wypryskami to naprawdę polecam, u mnie sprawdził się nieźle :)

      Usuń
  11. Miałam go kiedyś i byłam bardzo zadowolona :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie miałam, ciekawe jak by się u mnie sprawdził i czy nie wysuszył by mi skóry po dłuższym stosowaniu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się zapobiec temu wysuszeniu i stosuję dużo kremów :)

      Usuń
  13. Kosmetyki na niedoskonałości Avon mają wysoko w składzie alkohol i przynoszą u mnie więcej szkody niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam tego toniku, ale uwielbiam plastry w żelu z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie również słyszałam o tych plastrach i mam zamiar w najbliżej przyszłości je przetestować :P

      Usuń
  15. Z kwasem stosuje paste "Pasta Lassari" nigdy dotąd nie stosowałam, ale przed weselem wyskoczyło mi jakieś paskudctwo na buzi i b. dobrze a przede wszystkim skutecznie się z nim uporało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam nigdy o tej paście :) ale skoro dobrze się spisało to może wypróbuję w przyszłości :)

      Usuń
  16. miałam tylko ten punktowy i spisał się dobrze, może się skuszę na ten tonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. punktowy u mnie także poradził sobie świetnie :)

      Usuń
  17. Miałam,używałam i jakoś nie zachwycił nie ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nie przepadam za tą serią z avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam do tej pory tylko 2 produkty i na razie spisują się dobrze :)

      Usuń
  19. miałam kilka lat temu jeszcze stare serie tych produktów i bardzo nie odpowiadał mi zapach dlatego więcej się nie skusiłam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zapach nie jest w dalszym ciągu powalający ale dla mnie skuteczny produkt dlatego trochę się zmuszam :P

      Usuń
  20. nie znam tej marki ale produkt sam w sobie ciekawy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz spotykam się z tym że ktoś nie zna Avon :D produkt fajny :)

      Usuń
  21. Nie znam tego produktu, czasami mam wypryski więc z chęcią przetestuje ;)

    https://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam go, używałam żeby wysuszyć krostki, ale zapach jest okropny :D ALe ogólnie fajny produkt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach okropny ale same działanie zadowalające :D

      Usuń
  23. Miałam go kiedyś, kiedyś i był ok :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.